W KUCHNI Z KRYSTYNĄ

Słowo umami pochodzi z języka japońskiego, a oznacza mniej więcej "smakowitość".

W tym miesiącu, Christina, podczas swojej podróży w poszukiwaniu smaku, omawia umami lub, mówiąc inaczej, pikantne bogactwo smaków.
instagram
W erze obrazków, smaczne potrawy, które przygotowujesz nie zapewnią Ci wielu lajków na Instagramie. A to dlatego, że nie ozdobiłeś ich kwiatami, ani nie nadałeś im egzotycznego lub nienaturalnego kształtu. Często rzeczy, które są popularne na Instagramie, wcale nie są smaczne.

author   napisała CHRISTINA SALKOWSKI   2018

Cześć! Tutaj szefowa kuchni Christina!

Jeśli czytałeś mój ostatni artykuł, możliwe, że pamiętasz, że pasjonuje mnie wszystko, co można zjeść. Być może zapamiętałeś też nieznany termin, którego użyłam porównując sałatkę z gulaszem wołowym. Ten termin to umami. Dzisiaj chciałabym zagłębić się w definicję tego słowa oraz jego znaczenie dla ludzi, kucharzy i smakoszy.

Słowo umami pochodzi z języka japońskiego, a oznacza mniej więcej "smakowitość". Według mnie to dość szerokie spektrum. To, co smakuje mnie, niekoniecznie musi smakować Tobie. Podobnie do ludzi, nasi ptasi przyjaciele nie zawsze zgadzają się co do tego, co jest pyszne. Przykładowo, szczygły lubią nasiona ostu, zaś kardynały wolą nasiona słonecznika.

Pójdźmy o krok dalej i przetłumaczmy ten termin jeszcze raz. Dla Ciebie i mnie, ten termin będzie miał więcej sensu jako "pikantny". To tłumaczenie będzie odpowiednie, niezależnie od upodobań kulinarnych. Jak dotąd, ludzie wyróżniali tylko cztery smaki: słodki, kwaśny, słony i gorzki. Jest to świetne podsumowanie tego, jak doświadczamy doznań smakowych, ponieważ prawie wszystkie produkty spożywcze można wrzucić do jednej lub dwóch z tych czterech kategorii. Jednak są i takie, które nie będą pasowały do żadnej. Na tym polega wyzwanie – jest jeden smak, który trudno opisać.

Nadal będę używać gulaszu wołowego jako przykładu, więc proszę o chwilę cierpliwości! Pomyśl o świetnym przepisie na gulasz wołowy, twój ulubiony. Pomyśl o tym, co się z nim wiąże – wołowina, warzywa, prawdopodobnie trochę czerwonego wina i koncentratu pomidorowego, bulion i zioła w najbardziej podstawowej formie. Ten prosty przepis może absolutnie nie pasować do co najmniej trzech z czterech wymienionych smaków. Nie jest ani słodki, ani gorzki, ani kwaśny. Może być oczywiście lekko słony, ale NIE TYLKO, prawda? Nie! Ma bogaty, głęboki i pełny smak.

Ten nieopisany smak, o którym teraz myślisz, jest tym, co kategoryzujemy jako umami czyli pikantne albo smakowite. Tak naprawdę to słowo opisujące coś nie do opisania. Zapewne dlatego Japończycy po prostu użyli terminu "smakowitość". Przypieczona wołowina, czerwone wino, bulion i sos pomidorowy mają właśnie smak umami. Inne przykłady produktów spożywczych, które mogą zaoferować takie wrażenia to: grzyby, anchois, kapary, wodorosty, kombu, sos sojowy, zielona herbata, większość sfermentowanych potraw czy tosty z orzechami i nasionami – jak widzisz, lista jest naprawdę długa.

Umami, to jednak nie tylko składniki, które dodajesz do potrawy, aby smakowały wybornie. Ta potęga działa podwójnie podczas gotowania. Smak umami może być nie tylko głównym smakiem, ale również nośnikiem innych smaków i często można go stworzyć, gdy wcześniej nie był wyczuwalny. Smażenie przypraw przed ich użyciem, karmelizowanie cebuli czy grillowanie szparagów – wszystkie te rodzaje brązowienia tworzą to głębokie bogactwo smaku, które nas tak przyciąga, a którego nie jesteśmy w stanie opisać.

Na rozpoczęcie tegorocznego sezonu świątecznego, rzucam wyzwanie wszystkim smakoszom i kucharzom, aby pomyśleli zanim coś ugotują. Zwróć uwagę na to, jak gotujesz i pomyśl, czy możesz ulepszyć swoje danie, dodając tylko odrobinę bogactwa umami? Czy da radę podsmażyć warzywa? Czy można upiec ziemniaki i dynię? Czy można dodać orzechów i nasion do naszych jesiennych sałatek? Próbuj śmiało połączeń pojawiających się w Twojej głowie. To najlepszy sposób, aby wyrosnąć na dobrego domowego kucharza i prawdziwego smakosza.

Skomentuj na dole strony

author
Christina Salkowski urodziła się i wychowała w Boyertown w Pensylwanii. Christina ukończyła z wyróżnieniem The Culinary Institute of America, zdobywając tytuł Associate Degree in Culinary Arts and Hospitality. Pochodzi z włoskiej rodziny (chociaż jej pradziadek był Polakiem), skąd czerpała najwięcej inspiracji do gotowania. Kocha piec i gotować, imprezy z mustangami, swojego chłopaka oraz pisanie o sztuce kulinarnej.

  NAJNOWSZE
Molestowanie polszczyzny, czyli język blogów modowych.
Life by you, czyli człowiek jest kreatorem własnego życia.
Moc kreacji, siła odwagi. Życie jest piękne, kiedy ma się na nie plan.
Bitwa modowa: Ukrainki kontra Polki
Psychologia kolorów. Na co dzień traktujemy kolor jak coś, co po prostu jest i nie zwracamy na nie większej uwagi.
Problemy z używaniem Tłumacza Google. Resultat jest żenujący.
Armstrong, Eastwood, Taylor & Swift - Czyli zabawne angielskie nazwiska.
Toksyny w Kosmetykach. Czy Kosmetyki Są Toksyczne?
Terapia kolorami. Niebieski jest cudowny.
Skomentuj.