Life by You
TWÓJ STYL

Bitwa modowa: Polki kontra Ukrainki

Kobiety są różne, lecz łączy nas jedno...

   napisała Sofia Dmytrenko  2016

Kobiety są różne, lecz łączy nas jedno – wszystkie pragniemy wyglądać atrakcyjnie i stylowo. Właśnie dlatego istnieje coś takiego jak «moda», która określa nasz styl i determinuje sposób ubierania się. Jako że jestem Ukrainką mieszkającą w Polsce, chciałabym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat tego, czym różni się moda polska od mody ukraińskiej.

Nie będę udawać – uważam, że mam dobry gust jeżeli chodzi o dobór ubrań i zawsze staram się wyglądać odpowiednio do sytuacji. Nawet wychodząc po chleb do sklepu, który znajduje się niedaleko od domu, ubieram się schludnie, nie zakładam starych, rozciągniętych dresów i brudnej koszulki. Bo kto wie, może spotkam po drodze swoją starą koleżankę ze szkoły lub atrakcyjnego faceta. Przecież zawsze należy wyglądać na poziomie. Tej zasady przestrzega większość Ukrainek. Przecież nie wiemy, co wydarzy się dziś w naszym życiu i kogo spotkamy po wyjściu z domu. Niestety, czasami w pogoni za pięknem dochodzi do skrajności. Ukrainki potrafią zimą założyć minispódniczkę i buty na wysokim obcasie, uzasadniając to słowami: «Mogę trochę pomarznąć, ale za to pięknie wyglądam!». Taki ubiór wywołuje wręcz odwrotny skutek – dziewczyny wyglądają bardzo głupio i śmiesznie.



Wielu mężczyzn uważa Ukrainki za idealne kandydatki na żony. Wyróżniają się one wyczuciem stylu, dużo czasu poświęcają swojemu wyglądowi, szczególnie starannie dobierają garderobę. Rzecz w tym, że są one przyzwyczajone do narzuconego przez społeczeństwo myślenia: szczęście kobiety zależy od tego, czy dobrze wyjdzie za mąż. I w tej pogoni za mężczyznami robimy wszystko, by wyglądać atrakcyjnie. Pięknych kobiet jest wiele więc dość trudno jest się wśród nich wyróżnić. Dlatego zakładamy coraz wyższe obcasy i robimy coraz bardziej jaskrawy makijaż. Czasami, zakładając na siebie wszystkie najlepsze ubrania naraz wyglądamy po prostu absurdalnie.

Wśród ukraińskich kobiet panuje tendencja by «pokazywać wszystko, co najlepsze naraz» – i dekolt, i nogi, i brzuch. A Polki wręcz przeciwnie – wyglądają zbyt skromnie. Z tego, co zaobserwowałam, tutejsze dziewczyny prawie nie noszą obcasów, wybierając bardziej wygodne buty. Wolą naturalne tkaniny w spokojnych pastelowych lub ciemnych kolorach. Najprawdopodobniej jest to związane z tym, że Polki ubierają się przede wszystkim dla siebie. Zainteresowanie i komplementy mężczyzn, a tym bardziej, zazdrość konkurentek są dla nich znacznie mniej istotne niż dla Ukrainek. Dla wielu Polek najważniejsza jest kariera, często stawiają więc na biznesowy styl – damskie garnitury czy ołówkowe spódnice w połączeniu z jedwabnymi bluzkami. Warto podkreślić, że takie ubrania wyglądają bardzo stylowo i kobieco.

Ukrainki wybierają z bieżących trendów rzeczy seksowne, wyzywające, jaskrawe. A przecież kobiecość nie zależy od tego co mamy na sobie, lecz od naszej postawy, sposobu chodzenia i tego, czy o siebie dbamy. Dopiero, gdy Ukrainki to zrozumieją, ukraińska moda przestanie kojarzyć się ze zbyt wyzywającymi strojami.

Kolejnym powodem występowania tych różnic może być fakt, że duża ilość ubrań sprzedawanych na Ukrainę pochodzi z Turcji, zaś do polskich sklepów większość rzeczy napływa z Europy. Asortyment w tych krajach różni się od siebie i stylem i krojem. Na Ukrainie w sieciówkach takich jak Zara, Bershka, H&M, New Yorker ubiera się 30-40 % mieszkańców, reszta kupuje ubrania w mniejszych sklepach lub na rynku. Dlatego ukraińskie kobiety są przyzwyczajone do tego, że piękna rzecz to rzecz jaskrawa, ozdobiona koronką, złotem i kryształkami. Ludzie o takich rzeczach mówią: «na bogato».



Polska moda jest znacznie bardziej dyskretna. Jednak Polki nie zawsze ubierają się skromnie – na imprezy wiele z nich zakłada zbyt wymyślne stroje i nakłada na siebie zbyt dużą ilość kosmetyków. Zabawnie jest obserwować, jak te wystrojone panienki na szpilkach stoją przed klubem jedząc kebaby polane sosem czosnkowym.

Chciałabym wam opowiedzieć o pewnych nienaruszalnych modowych zasadach często łamanych przez polskie dziewczyny. Będą one dotyczyły...rajstop. Dokładnie tak, tej małej części garderoby każdej kobiety, którą też trzeba umieć nosić. Tak więc, Polki często noszą:

Kolorowe rajstopy

Fioletowe, pomarańczowe, zielone... Na Ukrainie kobiety nigdy nie ubierają kolorowych rajstop, bo one do niczego nie pasują! Takie rajstopy przeznaczone są wyłącznie dla dziewcząt w wieku 6-9 lat. Podrasować swój wygląd można na wiele sposobów, jednak dorosła kobieta w takich rajstopach zawsze będzie wyglądać śmiesznie. Ale, jak widać, nawet gwiazdy popełniają takie błędy...


Rajstopy ze wzorami

To samo można powiedzieć o rajstopach ze wzorami, które potrafią tylko zepsuć ogólne wrażenie, ze względu na to, że trudno je z czymś ładnie połączyć. Jednak w polskich sklepach takich rajstop jest mnóstwo. Nie rozumiem, kto je kupuje i dlaczego. Chciałabym także zwrócić uwagę na rajstopy z imitacją pończoch i podwiązek. Zauważyłam, że zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, wiele dziewczyn zakłada takie rajstopy na imprezy, przez co cała stylizacja wygląda tanio. Co więcej, niektóre panie noszą je także w ciągu dnia, a przecież to szczyt wulgarności!


Czarne rajstopy pod letnie dżinsowe szorty

Po trzecie – czarne rajstopy pod letnie dżinsowe szorty. I znowu o rajstopach... Świetnie pasują do spódnicy lub sukienki, ale absolutnie nie należy ich zakładać pod krótkie dżinsowe szorty. Wiele dziewczyn łamie tę zasadę. Często można też zaobserwować kolejną niedopuszczalną rzecz – rajstopy podarte w kilku miejscach lub wystającą spod krótkich spodenek część majteczkową.



Podsumowując, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, która z przedstawionych grup ubiera się lepiej, a która gorzej. W obydwu krajach znajdziemy dziewczyny podążające za modą, umiejętnie dobierające stroje, łączące kolory i faktury, oraz te pozbawione wyczucia smaku, wyglądające śmiesznie, nawet pomimo ubierania się w drogich sklepach. W każdej dziedzinie potrzebny jest złoty środek. Niemodnie jest wybierać ubrania zbyt jaskrawe i wyzywające, tak samo jak i niemodnie jest nosić ubrania zbyt szare i powściągliwe.

I choć nie jestem ekspertką od mody, pozwolę sobie na sam koniec podzielić się z wami kilkoma zdjęciami przedstawiającymi, według mnie, udane stylizacje:

Sonya Karamazowa

Sonya Karamazowa, blogerka modowa z Kijowa najbardziej ceni kobiecość. Przy tym uważa, że kobiecość to nie tylko wysokie obcasy i głęboki dekolt. Stawia na eleganckie ubrania i klasyczne łódeczki.





Źródło zdjęć: https://www.instagram.com/sonyakaramazova/

Maffashion

Maffashion – pod takim pseudonimem kryje się Julia Kuczyńska, polska blogerka modowa, autorka bloga Maffashion. Właścicielka marki Staff by Maff. "Najbardziej szalona i niepokorna ze wszystkich blogerek. Zamiast trendami, kieruje się własną intuicją. Świetnie wygląda w eleganckich sukienkach, szortach, dresie, na szpilkach i w kaloszach. Jej styl pokochał cały świat - od Warszawy po Tokio" – ocenia Julię serwis kimono.pl.




Źródło: https://www.instagram.com/maffashion_official/

Autorka: Sofia Dmytrenko, Kijów-Kraków, 2016

NAJNOWSZE

Molestowanie polszczyzny, czyli język blogów modowych.

Life by you, czyli człowiek jest kreatorem własnego życia.

Moc kreacji, siła odwagi. Życie jest piękne, kiedy ma się na nie plan.

Bitwa modowa: Ukrainki kontra Polki

Psychologia kolorów. Na co dzień traktujemy kolor jak coś, co po prostu jest i nie zwracamy na nie większej uwagi.

Problemy z używaniem Translatora Google. Resultat jest żenujący.

Armstrong, Eastwood, Taylor & Swift -- Czyli zabawne angielskie nazwiska.

Toksyny w Kosmetykach. Czy Kosmetyki Są Toksyczne?

Terapia kolorami. Niebieski jest cudowny.