ZDROWA DIETA

Widelce zamiast Noży – kult dietetyczny wykorzystuje tych o słabym zdrowiu


napisała:
ŻYCIE NA ZIELONO
05.2019

Zainteresowanie dietą i klubami dietetycznymi rośnie.

pin   logo   logo   logo   logo  

Modę na diety w USA można porównać do fanatyzmu politycznego lub religijnego, wynikającego z podstawowej psychologicznej potrzeby wierzenia lub przynależności do czegoś, bez względu na konsekwencje.

Podczas gdy frekwencja w wielu kościołach w USA spada 1, zainteresowanie dietą i klubami dietetycznymi rośnie. Stosowanie pewnej diety, zakupy w niektórych sklepach spożywczych, uczestnictwo w pewnych wydarzeniach i spotkaniach z innymi ludźmi dbającymi o zdrowie jest niczym religia – daje poczucie tożsamości i przynależności. Co więcej, tak jak we wszystkich innych kultach religijnych, wyznawcy wierzą, że ich dieta doprowadzi ich do zbawienia, co oznacza, że jeśli będą jeść w ten sposób, będą zdrowi, szczupli i lepsi od tych, którzy stosują niezdrową dietę. Niezdrowa dieta to oczywiście dieta innych ludzi. W tym artykule podzielę się doświadczeniem mojej nieudanej próby naprowadzenia na dobrą drogę dietetyków z kultu diety Widelce zamiast Noży (Forks over Knives) i opiszę, co jest zasadniczo złe w tej i innych dietach.

Dieta Widelce zamiast Noży proponuje dietę opartą na żywności pochodzenia roślinnego, która, jak się twierdzi, ma moc odwracania chorób przewlekłych. Opiera się ona na całych, nierafinowanych lub minimalnie rafinowanych produktach roślinnych. Mięso, produkty mleczne, jaja i wysoko rafinowane produkty spożywcze, takie jak bielona mąka, rafinowany cukier i oleje, nie są dozwolone. Ponieważ ta dieta jest całkowicie wolna od produktów zwierzęcych, teoretycznie można by było nazwać ją wegańską. Jednak dieta wegańska pozwala na przetworzoną żywność.

Dieta Widelce zamiast Noży opiera się na pomyśle T. Colina Campbella (ur. 1934), amerykańskiego biochemika specjalizującego się we wpływie żywienia na długotrwałe zdrowie. W 2005 roku Campbell opublikował jedną z najlepiej sprzedających się książek o żywieniu w Ameryce, The China Study. Campbell był jednym z głównych naukowców projektu Chiny–Cornell–Oxford na temat diety i chorób, założonego w 1983 r. przez Cornell University, University of Oxford oraz Chińską Akademię Medycyny Prewencyjnej w celu zbadania związku między odżywianiem a rakiem, pracą serca i chorobami metabolicznymi. I chociaż zestawienie udziałowców brzmi imponująco to wyniki ich badań wcale nie są.

Dr Campbell twierdzi, że większość, jeśli nie wszystkie, z tak zwanych „chorób dostatku” (np. rak, cukrzyca, wrzody jelita), na które cierpimy, można kontrolować, a nawet odwrócić, odrzucając nasze obecne menu oparte na mięsie i przetworzonej żywności. Swoje badania prowadził na Filipinach i w Chinach. Podczas pobytu na Filipinach Campbell zauważył, że dzieci z bogatszych rodzin, które spożywały stosunkowo duże ilości pokarmów pochodzenia zwierzęcego, były bardziej narażone na raka wątroby. Opierając się na badaniach przeprowadzonych w Chinach, doszedł do wniosku, że chorobom zwyrodnieniowym, takim jak choroby serca, cukrzyca typu 2, a nawet kilka form raka, prawie zawsze można zapobiec – a w wielu przypadkach odwrócić – przechodząc na dietę na bazie roślin.

Przed spotkaniem z grupą Widelce zamiast Noży, spodziewałam się rozsądnej grupy osób zainteresowanych zdrowym stylem życia. Ludzie, których spotkałam, byli albo chorzy, albo otyli, zaangażowani w niezdrowy styl życia, ograniczeni lub szukający tożsamości. Inteligentna osoba jest otwarta na nowe pomysły i krytycznie analizuje informacje z wielu punktów widzenia. Członek kultu chce usłyszeć tylko jedną wiadomość – tylko moja grupa jest na drodze do ostatecznej prawdy. Grupy Widelce zamiast Noży, które odwiedziłam są kultami. Te grupy nie są miejscami, w których osoba dbająca o zdrowie może dzielić się lub wymieniać swoimi pomysłami na temat zdrowia i żywienia. Jednakże grupy te (tak jak grupy religijne) są miejscami, w których można uzyskać tożsamość kulturową. Wybór żywności może dać ludziom ich tożsamość. Doskonałym przykładem są Żydzi i ich „koszerne” jedzenie. Każdy, kto nie je koszernych dań, jest nieczysty i nie należy do ich grupy. Kult dietetyczny jest doskonałym przykładem irracjonalności myśli grupowej. Nie chodzi o zdrowe odżywianie, ale o identyfikację ze zdrowym stylem życia. Po zjedzeniu „koszernego” jedzenia, które obecnie może być dowolną dietą, uzyskuje się tożsamość czystego i mądrego.

Kulty dietetyczne wykorzystują również tych o słabym zdrowiu. Liczba otyłych osób wzrasta, a wiele z nich z chęci schudnięcia doprowadza się do skrajnych rozmiarów, co sprawia, że będą podatni na fałszywe informacje o wartościach odżywczych różnych diet.

Dieta to także wielki biznes dla tych, którzy wytwarzają modne diety. Każda nowa dieta, książka o zdrowym jedzeniu, czy program telewizyjny głoszą, że jeśli jesz tak, jak mówi autor, nigdy więcej nie będziesz musiał być na diecie, a będziesz wyglądać i czuć się niesamowicie. Księgarnia Amazon posiada 50 000 tytułów na temat "zdrowej diety" i 10 000 tytułów na temat "planów odchudzania". Razem to 60 000 książek tylko na te dwa tematy. Gdyby ktoś mógł przeczytać jedną książkę dziennie, potrzebowałby około 168 lat na przeczytanie wszystkich tych książek. Przy tak wielu dietach i zasobach do wyboru, guru diet i zdrowego stylu życia potrzebują wyznawców kultu, aby pozostać w biznesie.

Grupami, do których uczęszczałam, przewodziły niebezpiecznie chude i niezdrowe kobiety. Mam na myśli skórę rozciągniętą na kościach i zero śladu tłuszczu. Grupy te fanatycznie pogardzały olejami do gotowania do tego stopnia, że nawet nie chciały jeść awokado, ponieważ jest zbyt tłuste. Jedną z grup, w których uczestniczyłam, był klub książki. Czytaliśmy książki Campbella i jedliśmy dania bez oleju, bez nabiału, bez jaj, tylko z roślin. Lektura była odpowiednikiem studium biblijnego, w którym słowa Campbella były traktowane jako Słowo Boże. Ale Campbell jest badaczem, a nie Bogiem, a każda rozsądna grupa ludzi przeczytałaby jego książkę krytycznie – w sposób, w jaki należy czytać wszelkie badania lub twierdzenia.

Twierdzenia doktora Campbella nie powinny być traktowane poważnie. Przedstawia on ogólne wnioski oparte na ograniczonych danych i ignoruje badania przeprowadzone przez innych, które dowodzą, że się myli. Jako jeden z przykładów bezsensownych i nieprzemyślanych badań Campbella można podać jego badania nad aflatoksyną. Aflatoksyna jest rodzajem pleśni uważanej za ludzki czynnik rakotwórczy. Występuje w niektórych powszechnie spożywanych produktach spożywczych, takich jak orzeszki ziemne, masło orzechowe i kukurydza. W The China Study Campbell pokazuje, że gryzonie, którym podawano aflatoksynę, były bardziej narażone na raka, gdy zjadły wysokobiałkowe (20%) diety. Te same gryzonie, karmione dietami niskobiałkowymi (5%), były mniej narażone na rozwój nowotworów złośliwych. Ważne jest to, że rzadziej rozwijają się nowotwory złośliwe. Nie oznacza to jednak, że nie rozwinęły się guzy.

Campbell, który z jakiegoś powodu uważa produkty mleczne pochodzenia krowiego za niebezpieczne, czerpał białko zasilające gryzonie z kazeiny, jednej z dwóch głównych frakcji białkowych produktów mlecznych (serwatka jest drugą). Po przeczytaniu tych badań, popieranych przez uznane instytucje, społeczeństwo przestraszy się i przestanie pić mleko. Jednak faktem jest, że białko spożywane przez ludzi nie pochodzi wyłącznie z kazeiny. Aby uczynić to badanie rozsądnym i akademickim, gryzonie muszą być karmione białkiem podobnym do tego, które jedzą ludzie – białko, pochodzące ze wszystkich źródeł, nie tylko z mleka. Należy również wziąć pod uwagę ewolucję biologiczną i adaptację do środowiska – czy dieta gryzoni składa się z mleka krowiego? Nie. Czy ewoluowały na tyle, by strawić i wchłonąć mleko krowie? Jeśli nie udzielimy odpowiedzi na te pytania, możemy dojść do wniosku, że powstawanie guzów było spowodowane przez żywność (białko mleka), do której gryzonie nie zostały przystosowane biologicznie.

W innym, niezależnym od Campbella, badaniu, podczas którego szczury były karmione „zdrową” dietą niskobiałkową, liczba śmiertelności była wysoka. Z dwudziestu dwóch szczurów karmionych dietą niskobiałkową, dziesięć zmarło w ciągu 6 miesięcy, podczas gdy reszta zmarła między 52 a 104 tygodniem. Dla kontrastu, wszystkie trzydzieści szczurów karmione wysokobiałkową dietą, z którą Campbell i Widelce zamiast Noży tak walczą 2, przeżyło ponad rok. Kiedy połączymy te dwa badania, widzimy, że szczury, którym podawano dietę niskobiałkową, były mniej narażone na rozwój raka, ale częściej umierały przedwcześnie. Tak więc badanie Campbella nie jest odpowiednie do tezy, którą postawił.

Ponadto, Campbell kojarzy mleko z rakiem i rakiem piersi, ale nie informuje nas, czy mleko, którego używał, było organiczne. W USA nieekologiczne produkty mleczne i mięso pochodzą z bydła które dostaje hormony i jest karmione produktami genetycznie modyfikowanymi. Podczas gdy nabiał i mięso zwierząt hodowlanych, którym wstrzyknięto hormony, mogą zwiększać ryzyko raka piersi ze względu na zwiększoną ekspozycję na hormony, nie oznacza to, że produkty mleczne i mięso ekologiczne działają podobnie.

Badania przeprowadzone na szczurach są łatwe do przeprowadzenia, ponieważ szczury są łatwe do kontrolowania i obserwacji, jednak ludzie są naczelnymi, a nie gryzoniami. Jedną z głównych cech naczelnych jest nasza elastyczność w adaptacji do różnych diet i środowisk. Naczelne są oportunistyczne w zdobywaniu pożywienia i w porównaniu z innymi zwierzętami niezwykle przystosowującymi się do diety. Porównaj to ze zwierzętami takimi jak koala, czy gigantyczne pandy, które są bardzo ograniczone w rodzajach żywności, które mogą lub będą jeść. Koala może jeść tylko liście kilku gatunków eukaliptusa, podczas gdy panda wielka przede wszystkim zjada pędy małej liczby gatunków bambusa. Jeśli te źródła żywności nie są dostępne, umierają koale i gigantyczne pandy. Te źródła żywności ograniczają również miejsca, w których te zwierzęta mogą żyć. Ludzi ten problem nie dotyczy. Ludzie żyją w większości klimatów i jedzą różne potrawy.

Bezmięsny, beztłuszczowy nonsens kultu dietetycznego Widelce zamiast Noży został obalony przez diety myśliwych i zbieraczy na całym świecie. Rodzima dieta Eskimosów z Północnej Alaski opierała się na mięsie i oleju i z sezonowo ograniczonymi ilościami niektórych owoców i zieleni. Jedli oni mięso fok i morsów, ssaków morskich, które żyją w zimnej wodzie i mają dużo tłuszczu. Używali oleju do pieczenia, gotowania i jako sosu do zanurzania w nim jedzenia. Jedli łosie, karibu i renifery. Polowali na kaczki, gęsi i przepiórki. Jedli kraby i mnóstwo ryb: łososia, sieję, tomcod, szczupaka i pstrąga źródlanego. Jedli ryby, które były gotowane, suszone, wędzone lub surowe. Jedli również mięso wieloryba i jego skórę. Podczas krótkich, subarktycznych lat zbierali jagody, które mieszali z ubitym tłuszczem. To była szczególna uczta dla dzieci 3. Z punktu widzenia reżimu dietetycznego Widelców zamiast Noży stosowali niezdrową dietę i powinni wszyscy umrzeć na raka. Żyli na diecie wysokobiałkowej, wysokotłuszczowej, ubogiej w węglowodany i ubogiej w roślinny 4.

W naszej kulturze większość z nas zna dietę zrównoważoną 5, składającą się z elementów zdrowej diety – mieszanki zbóż, owoców, warzyw, mięsa, jaj i nabiału. Jednak Eskimosi byli szczupli, zdrowi, wolni od raka i jedli tylko tłuszcz i białko zwierzęce. Dieta Dalekiej Północy pokazuje, że „nie ma podstawowych produktów żywnościowych – są tylko niezbędne składniki odżywcze. A ludzie mogą uzyskać te składniki odżywcze z różnorodnych i otwierających oczy źródeł.” 6

W następnym artykule omówię sposób, w jaki Eskimosi radzili sobie z tym, co wyobrażamy sobie jako poważne niedobory witamin wynikające z diety, w której prawie nie ma owoców i warzyw.

Przykład Eskimosów nie powinien skłonić nikogo do porzucenia „niezdrowej” amerykańskiej diety i przejścia na inną „zdrową” dietę. Nie ma znaczenia, co jemy. Nie ma niezbędnej żywności – są tylko niezbędne składniki odżywcze, a ludzie mogą uzyskać te składniki odżywcze z różnych źródeł. Chodzi o ewolucyjną adaptację do twojego środowiska.

Moje doświadczenie z grupą dietetyczną Widelce zamiast Noży nauczyło mnie, że kiedy ludzie angażują się w grupę dietetyczną, blokują wszelkie nowe lub przeciwstawne poglądy. To mentalność ''my kontra oni''. Liderem naszej grupy była niebezpiecznie chuda kobieta. Niemal słyszałam grzechot kości, gdy szła. Chociaż uzyskała dyplom z żywienia, tak samo jak jej idol doktor Campbell, nie była otwarta na żaden pomysł, który przeczyłby jej podstawowym przekonaniom, że mięso, olej i produkty mleczne są rakotwórcze i szkodliwe. Kiedy czytaliśmy książkę Campbella, starałam się rozpocząć dyskusję słowami: „Ok, ale przyjrzyjmy się bliżej temu, co on tutaj mówi i porównajmy to z innymi badaniami...” odmówiła omówienia jakichkolwiek twierdzeń doktora Campbella i zaczęła na mnie krzyczeć. W końcu zdałam sobie sprawę, że jestem w kulcie, że nie ma sposobu, aby skłonić ich do analitycznego i krytycznego myślenia. Opuściłam więc tę grupę.

Kulty dietetyczne będą się rozwijać, ponieważ ludzie potrzebują tożsamości kulturowej. Są też duże pieniądze do zarobienia na tych wszystkich książkach, seminariach, konferencjach, wydarzeniach i produktach. Aby ludzie kupowali te produkty, dietetyczni guru potrzebują wyznawców kultu.

Od czasu mojej nieudanej próby wprowadzenia zdrowego rozsądku do kilku grup odchudzających, myślę o założeniu własnej grupy dietetycznej – klubu obiektywistów diety.

Jestem wegetarianką i promuję ten styl życia – nie dlatego, że wierzę, że mięso jest niezdrowe, a warzywa uwolnią cię od raka – to wybór ze względów moralnych.

Źródła
1. American Family Survey, coroczna ankieta przeprowadzona przez Deseret News i Centrum Badań Wyborów i Demokracji na Uniwersytecie Brighama Younga, wykazała, że tylko 43% Amerykanów postrzegało religię jako podstawowy element swojej tożsamości w 2018 roku.
2. Madhavan T.V., Gopalan C. (1968). The effect of dietary protein on carcinogenesis of aflatoxin. Archives of Pathology, 85 (2): 133-137.
3. Gadsby, P. (2014). The Inuit Paradox. Annual Editions: Anthropology. McGraw Hill.
4. Dzisiaj, oczywiście, nikt na Dalekiej Północy nie jada już całkowicie tradycyjnej diety.
5. https://www.choosemyplate.gov
6. Harold Draper jest biochemikiem i ekspertem w dziedzinie żywienia eskimosów. Cytowany w „The Inuit Paradox”.

author
Ludmiła jest pedagogiem, dziennikarką, ekologiem, wegetarianką i zapaloną rowerzystką. Interesuje się nauką, w szczególności organizmami genetycznie zmodyfikowanymi (OGZ). Posiada tytuł magistra antropologii.
TWOJE ZDROWIE

food links